środa, 20 lutego 2013

Miłość....?

Dobrze...?



Nazywasz go pedałem, idiotą, ciotą i najgorsze co Ci przyjdzie do głowy.... Ale kiedy spoglądasz na niego ukradkiem, kiedy słyszysz jak wypowiada Twoje imię czujesz, że to ten jedyny, i że to z nim chcesz spędzić resztę swego życia.  Możesz mieć kamienną twarz przed nim i znajomymi, ale tak czy inaczej w głębi serca jest mały płomyczek, a w brzuchu czujesz, że lata ci 1000000 motyli.  Jeśli tak masz wiedz, że to prawdziwa miłość.  Bóg tak chce, ale jak ty rozegrasz grę w której bierzesz udział, nazywaną potocznie życiem, to jest jest Twoja sprawa, więc wybieraj mądrze, nie podejmuj pochopnej decyzji, a prawdopodobnie dojdziesz do upragnionego celu czyli "mety" (czyt. szczęścia)

Maka-Paka <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz