środa, 20 lutego 2013

Ciąg dalszy smutów... 

 Kiedy moje koleżanki mówiły mi o tym, że się zakochały
miałam ochotę zaśmiać im się w twarz.
Powiedzieć "co ty dziewczyno wiesz o miłości"
Cieszę się, że to przemilczałam....
Bo  teraz kiedy odczuwam to samo, 
Cieszę się, że to one są przy mnie, że one mnie pocieszają. 

Nie mogę patrzeć na szczęśliwe pary,
gdyż zastanawiam się 
"Dlaczego to ja nie jestem na ich miejscu?!"
"Dlaczego, ja nie mogę mieć kogoś ko mnie kocha?!"
Ale po części to wina każdego z nas.
Dlaczego? Dlatego, że nie robimy nic w tym kierunku... 
W jakim? W kierunku szczęścia....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz